bip

Turniej Piłki Ręcznej Chłopców w Ustroniu.



26 lutego 2011 roku w Ustroniu odbył się Turniej Piłki Ręcznej Chłopców rocznika ’98, w którym wzięło udział sześć zespołów: UKS MOSM Bytom, NMC POWEN Zabrze, MOSiR Mysłowice, KUSY I i KUSY II z Krakowa oraz gospodarze – SP1 Ustroń. System gry „każdy z każdym”, 2x12.30 min bez przerwy, ze zmianą stron. Pierwsze mecze pokazały, że faworytów było dwóch – Kusy I Kraków i MOSiR Mysłowice, których mecz zakończył się remisem 19 : 19. Wszystkie spotkania były bardzo zacięte i aż do 12-tego meczu nie wiadomo było, kto zajmie pierwsze miejsce. Remis Krakowian z gospodarzami turnieju otworzył drogę do sukcesu Mysłowiczanom, którzy wykorzystali swoją szansę i z 9 punktami zajęli I miejsce.

Wyniki meczów MOSiR-u: z Zabrzem – 22 : 11, Ustroniem – 22 : 18, Bytomiem – 19 : 15, Kusym II – 20 : 13. Pozostałe miejsca: II – Kusy I Kraków, III – SP1 Ustroń, IV – MOSM Bytom, V – Kusy II Kraków, VI – NMC POWEN Zabrze. Mysłowiczanie odnieśli jeszcze jeden sukces – Wojtek Sarna został wybrany najlepszym bramkarzem turnieju. Głównym organizatorem był Piotr Bejnar.

Anna Włosińska
Trener sekcji piłki ręcznej


Formalnie zespół chłopców młodszych mysłowickiego MOSiR-u nie istnieje, nie ma pieniędzy na jego utrzymanie. Mimo to, dzięki wsparciu rodziców, najmłodsi adepci szczypiorniaka biorą udział w rozgrywkach. Bo jak stanąć przed zawodnikami i zakomunikować im, że z powodu braku porozumienia na linii prezydent – rada miasta kończy się ich przygoda ze sportem? Dla tych młodych chłopców udział w turniejach (tak prowadzone są rozgrywki w tej kategorii wiekowej) i treningach to forma spędzania czasu wolnego, nawiązania nowych znajomości, sprawdzenia się w niecodziennej, stresowej sytuacji, jaką jest mecz ligowy, a przede wszystkim frajda i chęć naśladowania takich zawodników, jak Sławomir Szmal, Karol Bielecki czy Bartosz Jurecki.

W sobotę 13 marca dzięki zaangażowaniu Rodziców, młodzi szczypiorniści udali się w samochodową podróż do Zawiercia, gdzie rozgrywany był trzeci turniej w ramach rozgrywek Śląskiego Związku Piłki Ręcznej. Wyjazd był udany, a dzięki dobrej grze mysłowiczanie umocnili się na drugiej pozycji, premiowanej awansem do Finału A.

  • Wyniki trzeciego turnieju:
  • Viret Zawiercie – MOSiR M-ce - 17 : 11 (6 : 7)
  • MOSiR – MUKS Zagłębie I Sosnowiec - 24 : 12 (17 : 5)
  • MUKS Zagłębie II Sosnowiec – MOSiR M-ce - 15 : 15 (8 : 7).

Zespół tworzą piątoklasiści: bramkarze Adrian Lubowiecki i Wojtek Sarna, zawodnicy z pola: Janek Markowski (31 wszystkich bramek na „koncie”), Mikołaj Laskowski (22), Sebastian Kubica (17), Wiktor Bułka (26), Michał Wójcik (13), Krzysiu Ślązak (8), Radek Kontowicz (4), Kuba Kopeć (2), czwartoklasiści: Wojtek Kozłowski (1), Artur Kubica (1), Michał Kozera , Dawid Kopciara oraz trzecioklasista – Michał Luks (2).
Wspaniały doping obecnych w Zawierciu rodziców podziałał na zawodników mobilizująco, każdy z nich starał się grać jak najlepiej. Kolejny turniej rozgrywany będzie 10 kwietnia w Sosnowcu, mam nadzieję, że kibicujących rodziców będzie więcej.

Za doping, słowa otuchy oraz transport, kochani Rodzice, serdecznie dziękuję!.

Anna Włosińska
Trener sekcji piłki ręcznej


Nie mogą odnaleźć się w tym sezonie mysłowiccy juniorzy. W rundzie rewanżowej nie wygrali jeszcze meczu. W środowe popołudnie udali się w podróż do Piekar Śląskich, aby zmierzyć się z drugim zespołem Olimpii. Tak jak w poprzednich spotkaniach, początek w naszym wykonaniu był obiecujący. Nie pozwalaliśmy przeciwnikowi zbliżyć się na więcej, niż dwie bramki, a prym w zespole wodził leworęczny Kamil Dyczkowski. Rewelacyjnie spisywał się w bramce … obrotowy, Radek Rożek, który miedzy słupkami stał po raz pierwszy. Wynik „do szatni” - 16:14. Druga połowa to pogoń Olimpii i ich dwubramkowe prowadzenie, które od 45 minuty meczu stopniowo powiększali. Na nic zdały się wysiłki Radka w bramce, gdy w obronie zabrakło Tomka Luxa, który otrzymał od sędziów karę łączną 4 minut i czerwoną kartkę, wynikającą z gradacji kar. Wynik końcowy – 34:29 dla gospodarzy.
Z protokołu sędziowskiego: R. Rożek – A. Lis 3, 2’; M. Wojak 1, 2’; D. Kosowski; K. Dyczkowski 10; T. Michalik 2, 2’; T. Lux 6, żk, 2’, 2x2’, czk; P. Szoen 7, D. Czech.

Anna Włosińska
Trener sekcji piłki ręcznej


Nie mogą odnaleźć zagubionej formy mysłowiccy szczypiorniści. Kolejny raz schodzili z parkietu, uznając wyższość przeciwnika (dość wyraźną w tym spotkaniu). Czy tylko zakaz używania kleju w naszej hali miał taki wpływ na ich formę? Być może częściowo tak jest, ale według mnie dużo ważniejszą rolę odgrywa psychika. Jeżeli zawodnik cały czas powtarza, że bez kleju się nie da, to tak z pewnością będzie. Pozytywne nastawienie, to jak wiadomo, połowa sukcesu. Tylko jak kogoś o tym przekonać?
Wiadomo było, że Olimpia to bardzo dobry zespół, jednak w przeszłości udawało nam się ich ogrywać. Wyrównane było tylko 5 pierwszych minut… Brak leworęcznego Kamila Dyczkowskiego, który wybrał się na wesele kolegi, dawał się wyraźnie odczuć, tak jak i brak drugiego bramkarza. Na przerwę schodziliśmy w ponurych nastrojach, przy wyniku 12 : 25. Druga połowa mogła się bardziej podobać, gra się wyrównała, częściej trafialiśmy do bramki rywala. Szkoda, że to nie był początek meczu, ale cóż. W końcówce znowu brakło sił, ostatnie 6 minut należało znowu do gości. Wynik końcowy - 34 : 54. Może w następnym meczu będzie lepiej?
Dobry mecz zagrali Tomek Michalik – mimo kontuzji i Adrian Lis, na swoim normalnym, rzutowym poziomie – Tomek Lux. Pierwszą bramkę na swoim koncie zapisał Dawid Czech.
Z „kapownika” trenerki: R. Czapliński – A. Lis 7, żk, 2x2min; M. Wojak 3; D. Kosowski; T. Michalik 5, 2min; T. Lux 13; P. Szoen 4; R. Rożek 1; D. Czech 1, żk,2min.

Anna Włosińska
Trener sekcji piłki ręcznej


Wybitna niemoc ogarnęła moich zawodników. Kolejny mecz, który powinien zostać rozstrzygnięty na naszą korzyść, zostaje przegrany. Na sosnowieckim parkiecie długo nic nie wskazywało na porażkę. Pierwsze trzy bramki należały do nas, zostały zdobyte po przechwycie piłki w obronie i ataku szybkim. Przewaga naszego zespołu była widoczna do 25 minuty meczu. Potem było już różnie. Na przerwę przy stanie 18 : 18 schodziliśmy jednak pełni wiary w końcowy sukces. 13 minut drugiej połowy to wyrównana remisowa gra, a potem … siedem straconych bramek z rzędu. Nie pomógł czas wzięty przeze mnie i wskazówki dawane zawodnikom. Wynik końcowy będzie mi się śnił po nocach jako koszmar; mam nadzieję, że zawodnikom również. Przed nami bez żadnej przerwy runda rewanżowa. Szkoda, że nie ma czasu na wyciszenie, przemyślenie.
Z „kapownika” trenerki: M. Czapliński, R. Czapliński – A. Lis 7/1,2min; P. Szoen 2, czk; M. Wojak 1,2min; D. Kosowski; K. Dyczkowski 8, żk,2x2min; T. Michalik 3; T. Lux 8, 2x2min; D. Czech, R. Rożek 3/1, żk.
Uwagi sędziów: zawody rozegrano w temperaturze 9◦C.

Anna Włosińska
Trener sekcji piłki ręcznej