bip

Juniorki Silesii Volley ponownie zagrają w finałach Młodzieżowych Mistrzostw Polski w siatkówce.



Od 22 do 24 marca 2013 r., w czterech miastach kraju – Gdańsku, Goleniowie, Bydgoszczy i Świdnicy – toczyły się rozgrywki przedostatniego już etapu Młodzieżowych Mistrzostw Polski w piłce siatkowej. Były to półfinałowe turnieje juniorek (siatkarki roczników 1994 i młodsze). Szesnaście najlepszych żeńskich drużyn juniorskich (po cztery drużyny w każdej z w/w miejscowości), walczyło o zajęcie pierwszego lub drugiego miejsca w swojej grupie, gdyż tylko dwa najlepsze zespoły uzyskiwały awans do ostatniego, ale najważniejszego etapu MMP, gdzie walka toczyć się będzie już o medale – czyli do finału krajowego. W Bydgoszczy walczyły siatkarki Silesii Volley i od razu trzeba na początku zaznaczyć – nie zawiodły oczekiwań, spisały się bardzo dobrze, gdyż wywalczyły awans do tych finałów!

Dla przypomnienia – krótki rys drogi naszej drużyny do tych półfinałów. Najpierw siatkarki Silesii Volley, w gronie szesnastu juniorskich drużyn Śląska, w okresie: październik 2012 – styczeń 2013, rozegrały 14 spotkań grupowych – wygrywając wszystkie mecze (stosunek setów wygranych przez zespół, do przegranych wyniósł 42 – 6 !). W półfinałach, a następnie w finałach wojewódzkich, które to rozgrywki dziewczęta Silesii Volley przeszły jak burza, ogrywając koleje zespoły do zera (rozegrały łącznie sześć spotkań – wszystkie kończąc 3 : 0 na swoją korzyść) - nie tracąc nawet seta, bez problemów obroniły tytuł najlepszej juniorskiej dziewczęcej drużyny na Śląsku. Jako mistrzynie naszego województwa, w pierwszych trzech dniach marca, były gospodyniami jednego z ośmiu turniejów ćwierćfinałowych MMP. Także w nim spisały się znakomicie. Wygrały spotkania z każdym z trzech pozostałych przeciwników, którymi były zespoły: Truso Elbląg, MUKS ABiS Łódź i MKS SAN Pajda I V LO MOS Rzeszów (w tym turnieju przeciwniczkom oddały tylko jednego seta) – w związku z czym bezapelacyjnie zajęły 1. miejsce oznaczające kolejny awans – tym razem do półfinałów juniorskich Mistrzostw Polski. Tu rywalizować przyszło im w czwartej grupie z silnymi zespołami - mistrzyniami województw: lubelskiego – BKS Szóstka Biłgoraj, wielkopolskiego – PTPS Piła i kujawsko-pomorskiego – KS Pałac Bydgoszcz (gospodynie turnieju półfinałowego).

Kluczem do wywalczenia po raz drugi awansu do finałów Młodzieżowych Mistrzostw Polski przez podopieczne trenera Rafała Kalinowskiego okazał się pierwszy – inauguracyjny mecz półfinałów, jaki w piątek nasze siatkarki rozegrały z PTPS Piła. Wygrały go pewnie 3 : 0 (25 : 13, 25 : 21 i 25 : 19), będąc drużyną we wszystkich elementach gry wyraźnie lepszą. Zdaniem trenera Kalinowskiego, cała drużyna zasłużyła na słowa pochwały za to spotkanie, szczególnie za realizującą zaplanowanych przed spotkaniem taktycznych rozwiązań i za grę zarówno na siatce, jak i w polu – w przyjęciu i obronie. Szczególnie błyszczała tu libero naszej drużyny – Marta Szajer, która po przebytej kontuzji i operacji odnalazła się i po raz pierwszy od dłuższego czasu znów pokazała swoje duże umiejętności, rozgrywając najlepszy swój mecz w tym sezonie – i to właśnie w tak ważnym spotkaniu.

W sobotę 23 marca, w spotkaniu z drugim z rywali – Szóstką Biłgoraj, nasz zespół utrzymał wysoką dyspozycję z poprzedniego dnia, gdyż rywalkom z lubelskiego pozwolił w trzech setach na ugranie łącznie tylko 27 punktów. Zatem zwyciężając także 3 : 0 (w setach zakończył go jeszcze bardziej przekonująco, bo - 25 : 11, 25 : 10 i 25 : 6) – już wtedy zapewnił sobie awans do finałów ogólnopolskich. Znów cały zespół zagrał skoncentrowany, poszczególne siatkarki realizowały te zadania, które miały wyznaczone, a na szczególne słowa pochwały za ten mecz zasłużyła – i to w każdym elemencie gry – Inez Pfeifer.

Wreszcie w ostatnim dniu półfinałów, co prawda silesianki nie sprostały gospodyniom, przegrywając 0 : 3 (w poszczególnych setach: 19 : 25, 23 : 25 i 21 : 25) - chociaż np. w drugim secie zabrakło szczęścia, gdyż prowadziły w nim już 22 : 20. Jednakże był to wyrównany mecz (Ślązaczki miały taki sam procent w przyjęciu i w skutecznym ataku, jak kujawianki). Ustępowały bydgoszczankom tylko w bloku – i ten element gry zadecydował o takim, a nie innym wyniku. Ta porażka jednak – jakby nie było nie tylko z gospodyniami turnieju, ale przede wszystkim z wicemistrzyniami kraju (w ubiegłym roku Pałac Bydgoszcz w finałach przegrał tylko jedno spotkanie – to najważniejsze o złoty medal z Gedanią Gdańsk) – ujmy naszemu zespołowi nie przynosi.

Teraz przed juniorkami Silesii Volley i całym sztabem szkoleniowym naszego zespołu najważniejsze wyzwanie – drugi raz z rzędu wystąpią w w gronie ośmiu najlepszych zespołów kraju w finałach Młodzieżowych Mistrzostw Polski (w ubiegłym roku w Warszawie najpierw wygrały trzy spotkania, po czym po dwóch nieznacznych porażkach: z drużyną złotych medalistek - Gedanią Gdańsk – 1 : 3 oraz z brązowymi medalistkami – MKS V LO MOS Rzeszów) - zajęły ostatecznie miejsce czwarte. Obecnie przyjdzie im walczyć na podkarpaciu, gdyż finałowy turniej odbędzie się w Jarosławiu w dniach 10 – 14 kwietnia 2013 r. Już od dziś za cały zespół juniorek Silesii Volley trzymamy mocno kciuki i życzymy zdobycia medalu (żeby nie zapeszyć – nie wspominam jakiego).

Wiesław Ziarko.