bip

Międzynarodowe Mistrzostwa Polski w tenisie stołowym.



Ponad 300 zawodników i zawodniczek z 29 krajów 4 kontynentów wzieło udział w Międzynarodowych Mistrzostwach Polski w tenisie stołowym. Zawody te są jednocześnie junior & cadet ITTF Premium junior circuit zaliczane po Mistrzostwach wiata do najbardziej prestiżowych na wiecie. Poza najlepszymi zawodnikami krajów europejskich do Polski przyjechały ekipy z: Japonii, USA, Brazyli, Singapuru, Argentyny, Indii. Również poziom zawodników uczestniczących w zawodach był bardzo wysoki za sprawą ekip z Azji. W kadetkach udział wzięły 4 zawodniczki z pierwszej 10 światowego rankingu na czele z nr. 1 na Świecie Hata Miui z Japonii, w kadetach także nie zabrakło zawodników z czołówki światowej. nr. 1 na zawodach był zawodnik Ryuzaki Tonin sklasyfikowany na 8 miejscu rankingu światowego.

W 13 osobowej reprezentacji kadetów naszego kraju nie zabrakło najlepszego obecnie w Mysłowicach tenisisty stołowego Sebastiana Barana. Występ zawodnika Klubu Olimpijczyka MOSiRu Mysłowice można uznać za bardzo udany. W turnieju indywidualnym Sebastian zakwalifikował się po eliminacjach grupowych do turnieju głównego. Ta sztuka udała się jeszcze 4 zawodnikom z Polski. W pierwszej rundzie S. Baran pokonał zdecydowanie zawodnika z Rumunii 3:1 i awansował do następnej rundy. W meczu o czołową 16 turnieju musiał uznać wyższość zawodnika ze Szwecji i przegrał 0:3 chociaż prowadził w drugim secie 7:3. Na tym etapie zawodów zostało już tylko trzech zawodników Polskich: Kotowski, Werecki, Baran. Ale Werecki i Kotowski występują na podobnych zawodach od dwóch lat i objęci są centralnym szkoleniem PZTSu.

Podsumowując można stwierdzić że mamy w Mysłowicach tak zdolną młodzież i tak dobrze zorganizowaną pracę w sekcjach tenisa stołowego oraz w Szkole Sportowej że możemy wychowywać nie tylko zawodników najlepszych na Śląsku ale i czołowych zawodników i zawodniczek w Polsce którzy walczą na równi z zawodnikami innych krajów. Jakiekolwiek zmiany w Mysłowickim tenisie stołowym nic dobrego nie przyniosą. Tylko większy nakład finansowy może przyczynić się do jeszcze lepszego rozwoju młodych tenisistów stołowych naszego miasta.

Jurij Fomin